Sposób na łysienie typu męskiego - system włosów

HISTORIA ADRIANA I JEGO ŁYSIENIA:

 

Zakola i przerzedzający się szczyt głowy to intymny problem spędzający sen z powiek wielu młodym mężczyznom. Bujna czupryna uznawana jest powszechnie za oznakę zdrowia i świadczy o atrakcyjności człowieka, a łysienie uznawane jest za niemęskie i traktowane bywa jako powód do wstydu. Statystyki informują, że wśród tak młodej grupy wiekowej jak dwudziestolatkowie nawet 20% zauważa u siebie problem łysienia. Najczęściej źródlem przyczyną utraty włosów sa względy genetyczne, ale nie zawsze bo wpływ mogą mieć np. schorzenia tarczycy, choroby autoimmunologiczne, choroby skóry, niedobory witamin i minerałów, przyjmowane leki, palenie papierosów, dieta, a także nasza kondycja psychiczna. Panowie stosują rozmaite preparaty i zabiegi kosmetyczne, ale ku rozpaczy wielu często łysienia androgenowego (męskiego) nie da się zatrzymać w zadowalającym stopniu. Metody maskujące nie zawsze wyglądają naturalnie. Wtedy najczęściej na myśl przychodzi przeszczep włosów, który jest zabiegiem inwazyjnym i kosztownym. Nasze studio proponuje natomiast rozwiązanie niechirurgiczne, bezbolesne, dające efekty bez względu na to jak zaawansowany jest postęp utraty włosów. Postanowiliśmy pokazać jak w praktyce działa taki niechirurgiczny system włosów, nasz śmiałek, Adrian, odważył się głośno opowiedzieć o swojej walce o odzyskanie pięknej fryzury i zdecydował się poddać zabiegowi niechirurgicznego uzupełniania włosów. Zapraszamy do lektury wywiadu i zapoznania się z przemianą naszego ochotnika.

 

Zacznijmy od początku… jak zaczęły się Twoje problemy z włosami?
Pierwsze oznaki znacznego przerzedzenia zauważyłem, gdy miałem 17 lat. Jestem człowiekiem starającym dbać o siebie. Nigdy nie paliłem, staram się zdrowo odżywiać. Nie przyjmuje żadnych leków, które mogłyby przyspieszyć łysienie. Mimo badań chorób, które mogłyby być tego przyczyną, również u mnie nie stwierdzono. Jednym słowem od siedemnastki tak mam.

Jakie emocje towarzyszą osobie, która żyje z łysieniem? W jakim stopniu łysienie wpływa na na Twoją jakość życia społecznego?
Jest to na pewno czynnik powodujący ogromny dyskomfort. Łysa głowa potrafi pozbawić pewności siebie nawet najsilnijeszą osobę. Ja czuję, że mocno się wycofałem. Oczuwam smutek, czasem złość, a nawet zazdrość, w rezultacie prowadzą one do frustracji. Nie lubię tego.

Kobiety często traktują utratę włosów jako ogromną traumę. Jak to, Twoim zdaniem, jest u Mężczyzn?
Uważam, że utrata włosów jest dramatem niezależne od płci. Każdy chce czuć się dobrze w swoim ciele, dlatego wybieramy odpowiednie stroje, stosujemy przeróżne kosmetyki. Żyjemy w czasach promujących określony wizerunek i każdy chce się w tych przyjętych kanonach odnaleźć.

Jakie emocje towarzyszą osobie, która żyje z łysieniem? W jakim stopniu łysienie wpływa na na Twoją jakość życia społecznego?
Jest to na pewno czynnik powodujący ogromny dyskomfort. Łysa głowa potrafi pozbawić pewności siebie nawet najsilnijeszą osobę. Ja czuję, że mocno się wycofałem. Oczuwam smutek, czasem złość, a nawet zazdrość, w rezultacie prowadzą one do frustracji. Nie lubię tego.

Jesteś fryzjerem, tym bardziej oczekuje się od Ciebie zadbanej wystylizowanej gęstej czupryny. Jak reaguje Twoje środowisko?
Najczęstszym żartem wśród znajomych i nie tylko jest stwierdzenie „jak fryzjer może być łysy” i temu podobne teksty. Nieraz pojawiły się słowa „pocieszenia” – „to tylko włosy, nie przejmuj się”. Jak można się domyślać, nie jest to pocieszenie. Zawsze odpowiadam na to stwierdzenie pytaniem: „To w takim razie może zgolisz swoją bujną fryzurę na zero?” Zawsze słyszę śmiech i odmowę, nie, nie oczywiście, że nie. Więc czy to naprawdę „tylko włosy”?

Czy łysy facet wzbudza mniejsze zainteresowanie płci przeciwnej? Wybacz szczerość, ale słyszałam na ten temat co najmniej kilka teorii, jaka jest Twoja?
Moim zdaniem łysi mężczyzni podobają się statystycznie mniej. Oczywiście gusta są różne i zależy to całkowicie od indywidualnych preferencji, plus głęboko wierzę, że tak na serio to liczy się wnętrze. Żeby jednak do niego dotrzeć, ktoś musi się nami zainteresować, musimy przejść ten pierwszy „casting”, więc patrzymy, widzimy, oceniamy to, co zewnętrzne. Większość kobiet woli młodego, zadbanego mężczyznę, a z tym łysina się raczej nie kojarzy.

Golisz głowę na „zero” czy ma to wpływ na Twoje życie zawodowe?
Golę głowę, ale jej nie pokazuje. Noszę zawsze i wszędzie przeróżne czapki. Już tak do mnie przyrosły, że sam nie pamiętam, czy je noszę z powodu ukrywania łysej głowy, czy zwyczajnie je lubię. Może miłość do nich sobie wmówiłem.

W mediach widzimy głównie bujne fryzury prezenterów telewizyjnych i aktorów. Jeśli masz sporo włosów – jesteś fajny. Taki jest komunikat. Presja jest więc odczuwalna. Jak jest z Tobą? Czujesz, że się temu podddałeś?
To rzeczywiście trudna sytuacja. Moim zdaniem przede wszystkim niczego nie powinno się robić sztucznie, dla otoczenia. Ja nie lubię swojej łysiny. Każdy ma swój obraz samego siebie i jestem przekonany, że jeżeli komuś czegoś brakuje i czuje się źle z tym jak wygląda to powinien skorzystać z pomocy. Oczywiście z pewnością presja mediów nie pomaga, ale trudno mi stwierdzić co było pierwsze w moim przypadku- kura czy jajko.

Czy i w jakiej fazie utraty włosów, podjąłeś leczenie? Czy korzystałeś z pomocy specjalistów? Jakie środki stosowałeś i jakie obserwowałeś efekty?
Moje działanie było niemalże natychmiastowe, gdy zauważyłem pierwsze nadmiernie utracone włosy. Dbam o siebie, obserwuje swoje ciało. Nie było na co czekać. Radziłem się dermatologów, masażystów, chińskich lekarzy, kosmetologów. Szukałem pomocy u wielu specjalistów. No i nic- włosów jak nie było tak nie ma. Środki i zabiegi, z których korzystałem trudno spamiętać. Chyba nie ma szamponu, wcierki, toniku, sprayu, maski, olejku, kuracji czy ampułki, której bym nie sprawdził. Od najtańszych drogeryjnych, przez dermokosmetyki apteczne po importowane czy medyczne, profesjonalne, luksusowe preparaty. Stosowałem doustne leki hormonalne, jak i suplementację czy ziołolecznictwo. Poddawałem głowę ostrzykiwaniu przeróżnymi metodami. Stosowałem akupunkturę i zabiegi mikroigłowe. Wszystko z marnym skutkiem, choć przyznam, że pewno „stan krytyczny” nastąpiłby dużo szybciej bez tych działań. Nie muszę chyba mówić, że na walkę z łysieniem przeznaczyłem mnóstwo pieniędzy.

Czy zastanawiałeś się nad chirurgicznym przeszczepem włosów?
Tak, nie raz. Jest to niestety metoda kosztowna i inwazyjna.

Co zmotywowało Cię, aby zainteresować się systami włosów dla Panów i do publicznego opowiedzenia o łysieniu?
Po pierwsze chciałbym WRESZCIE odzyskać włosy! Po drugie chciałbym spróbować i sprawdzić tę metodę na własnej skórze.

Oceńcie sami jak przebigła metamorfoza Adriana. Filmy i fotografie krok po kroku pokazujące jego przemianę zobaczyć będzie można na naszym Facebook’u już wkrótce!

DROGI CZYTELNIKU!
Masz pytanie? Chcesz dowiedzieć się więcej o wypadaniu włosów typu androgenowego lub poznać nowoczesne metody tuszowania ubytku włosów? A może chcesz podzielić się z innymi swoją historią związaną utratą włosów – zarówno w wymiarze praktycznym jak i emocjonalnym? Napisz do nas! Czekamy na Twoją historię!

Facebook
Facebook
INSTAGRAM